Prasa

Asiu, samo mi się na usta ciśnie pytanie skąd u Ciebie ów słodki talent? Czy pieczenie ciasteczek, z którego jesteś już słynna, od zawsze było Twoim hobby, czy to jakaś nowa miłość? Oczywiście, że nie… choć pewnie mam w sobie „słodki gen” za sprawą mojej mamy, która uwielbia piec, a przy tym nie boi się nowych smaków, mieszania i eksperymentowania… wszyscy znajomi wiedzą, że serniczek, drożdżówka czy makowiec nie mają sobie równych. Odkąd pamiętam uwielbiałam wszelkie „robótki ręczne” jako nastolatka namiętnie kupowałam Burdę i dochodząc kreska po kresce na wykroju uczyłam się szycia, a jedną z pierwszych rzeczy jaką uszyłam był sweter z koca… a przepraszam, pierwsze były buty ze sklejki i rzemyków, które jako dzieci zrobiłyśmy sobie razem z moją równie kreatywną kuzynką Ewą

Ukłon w stronę tradycji

– wesele w stylu vintage Elegancja, klasa i szyk – z tym przede wszystkim kojarzy się styl vintage. To Panna Młoda w wiekowej sukni swojej mamy lub babci, Pan Młody we fraku i muszce. Niebanalne dekoracje skupione wokół misternej koronki, pąków róż i sznurów pereł. W motywie przewodnim wesela w klimacie vintage można skupić się na klasycznym pastelowym różu lub podążyć za naszą propozycją mięty okraszonej złotem.

Magazyn :Magazyn ,,Wesele” -Weselne Inspiracje

Magazyn:Magazyn ,,Wesele”-Lista prezentów

Przez żołądek do serca gości

Powoli weselną normą staje się obdarowywanie gości drobnymi upominkami w podzięce za ich przybycie na nasze przyjęcie. Sklepy z akcesoriami ślubnymi prześcigają się w prezentowych propozycjach. A gdyby tak podejść do sprawy oryginalnie i zdecydować się na coś niebanalnego?

Magazyn :Magazyn ,,Wesele”-Przyjęcie Weselne

Magazyn:Magazyn ,,Wesele”-Lista Prezentów

Dość przyjemnym zwyczajem jest obdarowywanie wszystkich gości niewielkim podarunkiem upamiętniają- cym dzień zaślubin Pary Młodej. I nie chodzi tu o  tradycyjne wręczenie ciasta lub butelki weselnego alkoholu, tylko o spersonalizowane, specjalnie przygotowane na tą uroczystość drobiazgi, które mają pokazać, jak ważni dla przyszłych małżonków są goście oraz ich obecność na początku ich nowego wspólnego życia. Wraz z  popularyzacją tego trendu zaczęły pojawiać się coraz to wymyślniejsze pomysły na tego typu podarunki.

Magazyn :,,Wesele”-Porady,upominki dla gości

Nie ma rzeczy niemożliwych.Rozmowa z Joanną Siwak z Humnisk, tworzącą niepowtarzalny „handmade” z masy solnej i piernikowej.

123Anna Rzepka: Ma Pani sporo pracy przed nadchodzącym „Dniem Kobiet”?

Joanna Siwak: Tak, ale nie ze względu na Dzień Kobiet, lecz zbliżające się Świę- ta Wielkanocne. Oferta musi być gotowa na miesiąc wcześniej, więc w najbliższym czasie będę bardzo zajęta.

A.Rz.: To najbardziej pracowity okres w roku?

J.S.: Nie. Zdecydowanie najwięcej pracy przypada na listopad i grudzień czyli czas przed Bożym Narodzeniem.

A.Rz.: Czyżby Pani wyroby stanowiły prezenty bożonarodzeniowe?

J.S.: Czasami, choć przypuszczam, że w dużej mierze pojawiają się jako ozdoby na choinkach czy po prostu na stole jako dekoracja lub przysmak.

A.Rz.: Częściej tworzy Pani wyroby z mas solnych czy piernikowych?

J.S.: Zdecydowanie częściej z mas piernikowych.

A.Rz.: Co można z nich „wyczarować”?

J.S.: Potrafię zrobić wszystko. Moja dewiza to nie ma rzeczy niemożliwych (śmiech).

A.Rz.: Które z produktów cieszą się największym zainteresowaniem?

J.S.: Upominki z okazji ślubu, wręczane jako podziękowania dla gości weselnych. Najpopularniejszym „wzorem”, o jaki proszą klienci jest haft ludowy. Dekorowałam na wzór haftu kujawskiego, łowickiego i kaszubskiego. Trudność polega na idealnym odwzorowaniu motywu. Często też wykonuję zdobienia dla firm z ich logotypem.

A.Rz.: Długo trwa dekorowanie takiego piernikowego cudeńka?

J.S.: Wszystko zależy od wzoru, wielko- ści, ilości użytych kolorów itd. Można założyć od kilkudziesięciu minut do kilku godzin. To czasochłonne, dlatego też najlepiej jak o zamówieniu wiem na miesiąc wcześniej, a minimum dwa tygodnie przed czasem.

A.Rz.: Pracuje Pani sama?

J.S.: Tak, ale myślę nad współpracą ze zdolnym i kreatywnym rękodzielnikiem. A.Rz.: Czy Pani synowie odziedziczyli artystyczną smykałkę?

J.S.: Chyba tak. Każdy z moich synów (4, 9 i 11 lat) wykazuje duże zainteresowanie wszelkimi pracami artystycznymi. Mają manualne zdolności i masę pomysłów, może też dzięki temu, że nigdy nie ograniczam ich i nie zabraniam wycinać, kleić, malować. Wszystkie potrzebne przybory leżą pod ręką i sięgają po nie kiedy tylko mają na to ochotę.

A.Rz.: Gdzie prowadzi Pani warsztaty rękodzielnicze?

J.S.: Na stałe prowadzę je we Wrocławiu i w Warszawie. Tam cyklicznie zapraszana jestem przez organizatorki Warsztatów Craftowych. W marcu będę w Tarnowie, a później w Częstochowie. Jak tylko uda mi się uruchomić moją pracownię w Humniskach, to organizowane będą też tutaj.

A.Rz.: Uczestniczą w nich amatorzy czy osoby już doświadczone?

J.S.: Zgłaszają się zarówno amatorzy, jak i osoby już zdobiące, ale chcące podszkolić swoją technikę.

A.Rz.: A jak wspomina Pani „warsztaty”, przeprowadzone dla przedszkolaków z Humnisk?

J.S.: Były rewelacyjne. Dzieci były bardzo kreatywne. Z zapałem mieszały lukry, prószyły posypkami i oblizywały paluszki. Świetnie się bawiły, a co najważniejsze udekorowały piękne pierniczki.

A.Rz.: Ma Pani przepis na połączenie pasji i sposobu na życie?

J.S.: Niestety nie (śmiech). Mam ogromne szczęście, że pasja jest moją pracą. Łączyć te dwie rzeczy to naprawdę duża satysfakcja.

A.Rz.: A plany na przyszłość?

J.S.: Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się otworzyć pracownię i mały sklepik w którym sprzedawany będzie słodki handmade.

KONTAKT

adress Adres // Sweet Project 36-206 Humniska 359b

phone Telefon nr. // 693 147 625

mail E-Mail // asiwak@gmail.com